piątek, 25 października 2013

Jeśli ciągle czujesz ogień.


 "Żeby poznać wartość roku, zapytaj studenta, który oblał decydujący egzamin. Żeby poznać wartość miesiąca, zapytaj matkę, która wydała na świat wcześniaka. Żeby poznać wartość tygodnia, zapytaj wydawcę tygodnika. Żeby poznać wartość godziny, zapytaj zakochanego, który czeka na spotkanie. Żeby poznać wartość minuty, zapytaj człowieka, który właśnie spóźnił się na autobus. Żeby poznać wartość sekundy, zapytaj tego, kto stracił ukochaną osobę w wypadku samochodowym. Żeby poznać wartość ułamka sekundy, zapytaj srebrnego medalistę olimpijskiego."

- Bernard Werber Imperium Aniołów



I żyję sobie gdzieś tu, między moimi rzeczami i moimi przyjaciółmi.
Tyle dobrych wiadomości, tyle dobrej muzyki, tylu wspaniałych ludzi i tyle świetnych imprez.
Po co to wszystko?

Jamal towarzyszy mi w słuchawkach już od dwóch tygodni i nie mogę wciąż przestać zachwycać się tym, jak dojrzał jako artysta. Jego teksty są dużo głębsze, muzyka - zupełnie inna, a wartość artystyczna nie do zakwestionowania.


jestem tu sam i k***a mać niech tak zostanie. ten obłęd to na linie taniec
chcieliśmy być za blisko, miłość założyła nam kaganiec
Nie chcesz iść, wiem. Czy będę - myślę - sam na sam?

a my głuchoniemi odwróceni tyłem

Boisz się, że widać wszystko.

Zostań, potrzebuję Cię tu,
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół,



sobota, 19 października 2013

Palić, czy nie palić?




"Nie pojmuję, jak można nie palić; kto nie pali, dobrowolnie pozbawia się, że tak powiem, najlepszej cząstki życia, w każdym razie wielkiej przyjemności! Budząc się już się cieszę, że w ciągu dnia będę mógł palić, a przy jedzeniu znów się na to cieszę, a nawet mogę powiedzieć, oczywiście z pewną przesadą - że jem tylko po to, aby później zapalić."

- Thomas Mann "Czarodziejska góra"

Palić, czy nie palić, oto jest pytanie. Z jednej strony - nałóg jest coraz droższy, palenie w zimie problematyczne, a zapach, którym przesiąkają ubrania niezbyt przyjemny. Nie mówiąc już o nagonce na palaczy, którą oferują nam organy odpowiedzialne za rozstrzyganie o naszym życiu.

A z drugiej...
Nic nie zastąpi poznawania nowych ludzi podczas wyjść. I zacieśniania kontaktów z tymi już poznanymi.
Nic nie zastąpi siedzenia na parapecie w letnie noce, patrzenie na rozświetlony Pałac Kultury i rozmyślania.
Nic nie zastąpi "chodź na papierosa" jako idealnej ucieczki od krępującej rozmowy na imprezie.
Nic nie zastąpi smaku papierosa po płaczu. Nie wiem dlaczego, ale po płaczu smakuje zupełnie inaczej.
Nic nie zastąpi tej całej kultury palenia, która zbliża i dostarcza tematów do rozmów.

Palić, czy nie palić?

czwartek, 17 października 2013

TEDxYouth@CzwartekHill - moc inspiracji na jesień



Zawsze Będziemy szli coraz dalej nie posuwając się nigdy naprzód (...)
 
- Zawsze Guillame Appolinaire

Jesień jest dosyć depresyjną porą. Wszystkiego się odechciewa, popadamy w monotonię codziennego czekania na autobus i porannego wstawania. Na dodatek pojawiają się pierwsze kolokwia i perspektywa obrony pracy licencjackiej, okraszone bataliami w dziekanacie i bólem zatok.

Co zrobić, by się nie poddać i dostrzec o tej porze magię, która otacza nas naokoło


Dzisiaj wzięłam udział w konferencji TEDxYouth@CzwartekHill, gdzie miałam okazję wysłuchać historii ludzi często ode mnie młodszych, co nie ujmuje ich dokonaniom.

Ada opowiedziała o skakaniu na bungee i przełamywaniu granic strachu, by móc spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.
Magda opowiedziała o marzeniach (muzycznych i nie tylko), na których spełnienie ciężko pracowała.
Jak wytrwać w postanowieniach i udowodnić innym, że chcieć to móc opowiedział Michał, zapalony snowboardzista działający przeciw globalnemu ociepleniu, by dalej mógł pokonywać ukochane stoki.
Roczna wymiana w Brazylii odmieniła życie Kai i pozwoliła jej docenić to, co dla niej jest całkiem zwyczajne, a dla innych może być obiektem marzeń.
Monika w wieku szesnastu lat usłyszała pytanie "co chcesz robić dalej?" i zdała sobie sprawę, że drogą do odnalezienia siebie i swojej drogi jest nieustanne działanie, dzięki czemu miała okazję wziąć udział w wielu projektach artystycznych, które ją rozwinęły i pomogły podjąć decyzję, co chce robić w życiu.
Gry planszowe pozwoliły Mateuszowi zawrzeć nowe znajomości zwalczyć nieśmiałość oraz poznać świetnych ludzi.
Dzięki fotografii Elwira przestała bezrefleksyjnie podążać za tłumem i żyć w biegu.

Warto dodać, że każdy z nich ma mniej niż dwadzieścia lat.

Stracone pokolenie?

 

Pomyśl o tym "straconym pokoleniu", o którym trąbi się w mediach. Tej tragicznej edukacji, niezdecydowanej młodzieży, braku perspektyw, pasji i jakichkolwiek rokowań na przyszłość. A potem przeczytaj jeszcze raz powyższe podsumowanie prelekcji i zastanów się, czy faktycznie jesteśmy tacy przegrani i nie wiemy, czego chcemy od życia. Wiemy. Ale cóż, zdaję sobie sprawę, że takie osoby to perły wśród bezrefleksyjnej masy, biernie podążającej za jakimś ogólnie przyjętym porządkiem życia liceum - studia - praca, gdzie nie ma miejsca na spełnianie swoich marzeń, samorealizację oraz działanie. A tylko dzięki działaniu i podejmowaniu nowych wyzwań jesteśmy nie tylko iść do przodu, ale również posuwać się naprzód.

Na deser jedno z TEDtalk, pokazywanych na dzisiejszej konferencji - opowieść trzynastoletniego chłopca, który rozwiązał problem lwów w swojej wiosce. Czasem wystarczy trochę inteligencji, by uratować swój kraj od problemu, który nękał go przez wiele, wiele lat ;).


poniedziałek, 7 października 2013

#1 Poniedziałek w Krainie Czarów - fotografie Katarzyny Widmańskiej


Czas rozpocząć nowy cykl, który, mam nadzieję, wprowadzi trochę magii na początek tygodnia :). Kto nigdy nie marzył, by podążyć za białym królikiem? Zignorować zasady i dać się porwać przygodzie, która okazuje się tak fascynująca, że niemal nie ma czasu by zatęsknić za dawnym porządkiem rzeczy? Na każdym kroku spotykać rzeczy tak dziwne i oryginalne, że wydają się być wyciągnięte wprost z najbardziej psychodelicznej fazy po lsd?

Alicja w Krainie Czarów, jej symbolika i okoliczności powstania inspirują wielu twórców. I w tym cyklu chciałabym przedstawić jedne z najciekawszych dzieł inspirowanych historią o dziewczynce, której nudziło się pewnego popołudnia.

Wernisaż wystawy "Alicja w Krainie Czarów" Katarzyny Widmańskiej odbył się trzy lata temu - niemniej na jej zdjęcia trafiłam stosunkowo niedawno. Autorka mówi o swojej twórczości, że za pomocą aparatu nie łapie chwil - kreuje swoją własną rzeczywistość. I coś w tym jest, w tych wykreowanych, cechujących się ogromną malarskością fotografii, które równie dobrze mogłyby zdobić karty książki, jak i plakaty filmowe kolejnych adaptacji. Technika przypomina mokrą metodę kolodionową, chociaż nie sądzę, by jakikolwiek królik zdołał wytrzymać tyle czasu w bezruchu. Zarówno obróbka zdjęć jak i stylizacja modeli znacznie postarza pozorny wiek fotografii - i dzięki temu są magiczne :).