![]() |
| Zjeżdżam na linie |
Nagle poczułam się wolna. Poczułam, że mogę wszystko, że świat stoi przede mną otworem i, cóż, zachłysnęłam się tą wolnością. Robię rzeczy, których jeszcze trzy tygodnie temu bym nie zrobiła. I za każdym razem gdy mam okazję zrobić coś, co mnie przeraża - jak na przykład zjazd linowy - powtarzam sobie, że taka okazja może nie zdarzyć się po raz drugi, że życie jest krótkie i nigdy nie wiadomo, co zdarzy się za chwilę. Świat jawi mi się teraz jako milion dróg, których jeszcze nie zdobyłam. I chociaż wszyscy mówią, że trzeba zdecydować się na jedną, ja wolę wybrać wszystkie. Przekraczać swoją strefę komfortu tak długo, aż skończy mi się czas. I nigdy, nigdy niczego nie żałować.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz