wtorek, 6 listopada 2012

Sztuka w Rydze


Sztuka w Rydze jest niesamowita. Żałuję, że nie robiłam więcej zdjęć, ale czułabym się jak chiński turysta fotografujący każdy najmniejszy szczegół cywilizacji. Jest jeszcze wiele rzeczy, które chciałabym do tego dodać, ale... Wracam tam w sierpniu. Jeszcze zdążę. Zdjęcia pochodzą z moich trzech wyjazdów.



Niezwykły klimat starych cyrków.


Wspomniany już przeze mnie hotel Radisson, z którego jest piękny widok na Rygę z przeszklonej windy. Znalazłam filmik, który nagrałam podczas jazdy, więc niedługo wrzucę.


Sklep ze słodyczami. Nie widziałam nigdzie bardziej uroczego okna.


Ukryta wystawa przy rzece.

  
Johann Gottfried von Herder. Niemiecki filozof i poeta, który przybył do Rygi, by nauczać. Stworzył tutaj swoje pierwsze ważne dzieło.


Motywujące napisy na ulicach Rygi.


Pamiątka pierwszego drzewka bożonarodzeniowego w Rydze.


Odnowiony dom w centrum Starego Miasta. 


Kto powiedział, że kawa nie może być sztuką? Odkrywałam to każdego dnia w mojej ulubionej ichniejszej sieciówce Coffee Inn.


Ulica.


Bilety. Podobno takie mają też wejść w Lublinie.Grafika jest zmieniana w zależności od ważnych wydarzeń w mieście, bądź ogólnie ważnych wydarzeń. Jakich - zagadnięta Łotyszka nie miała czasu sprecyzować. Taki bilet się doładowuje na ilość przejazdów i później skanuje po wejściu do autobusu. Ekstra.

 Posty o Rydze pojawią się jeszcze trzy. Jak sądzicie, jaki będzie najbliższy? :)

1 komentarz:

  1. tomuś takie kawy zawsze robił i próbował mnie nauczyć, ale ja mam dwie lewe łapy.
    lysia

    OdpowiedzUsuń