![]() |
| Źródło |
"Ustalona zgodnie z Regulaminem liczna uprawnionych do stypendium wynosi mniej niż jeden, w związku z czym żaden z wnioskodawców nie może otrzymać stypendium."
To naprawdę bardzo MIŁE ze strony osób odpowiedzialnych za rozdzielanie stypendiów, że nie poinformowali wcześniej, że jest za mało studentów na filologii romańskiej, aby ktokolwiek mógł ubiegać się o stypendium. Lepiej dać nadzieję kilkudziesięciu osobom (czy ilu tam próbowało), analizować wnioski i zadrukować mnóstwo papieru z decyzją odmowną. Niech żyje uczelniana biurokracja!
Zostałam zdemotywowana. Nie uczę się i nie działam dla pieniędzy, ale fakt, że moja działalność oraz starania mogą zostać nagrodzone sprawiał, że czułam się doceniana i traktowana indywidualnie. Cieszyłam się, że to, co robię może spotkać się z wyróżnieniem w postaci pieniędzy od uczelni i że dzięki temu nie musiałabym pracować, tylko mogłabym poświęcić się swoim pasjom. Szkoda, że okazało się, że jak zwykle musiały zwyciężyć niedostosowane do studenckich realiów regulaminy oraz słaby przepływ informacji.
Po co tworzy się stypendia, których nie można otrzymać? Po co tworzy się regulamin, który nie jest uniwersalny i powoduje wykluczenie części studentów? Po co wprowadza się w błąd i daje nadzieję, skoro od razu wiadomo, że przyznanie będzie niemożliwe?
Absurd goni absurd. Szkoda tylko, że kosztem studentów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz