poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Sny prorocze



Dzisiaj trochę o snach proroczych.
Budzę się w godzinach porannych, bardzo wczesnych, co rzadko mi się zdarza z własnej woli w wakacje. Moje sny zazwyczaj są barwne, kolorowe, psychodeliczne, stąd zaraz po przebudzeniu opowiadam je pierwszej napotkanej przeze mnie osobie. Tym razem padło na śpiącego obok M.

- Śniło mi się, że złapały cię kanary. Jak będziesz wracał do domu to kup bilet.

M. w mieście Lublinie, w którym mieszkam, regularnie korzysta z komunikacji miejskiej od roku. Zawsze kasuje bilet, bądź posiada bilet okresowy. Nigdy nie spotkał kontrolerów, często oskarżał mnie, że ich sobie wymyśliłam. W ostatnim czasie kilkukrotnie zdarzyło mu się jechać, zazwyczaj w komunikacji nocnej, bez biletu. Jadąc na dworzec PKP również miał zamiar tak zrobić, ale pod wpływem mojego snu bilet kupił.

M. wsiadł do autobusu na pierwszym przystanku na trasie, a na kolejnym wsiedli kontrolerzy biletów. Stwierdził, że nigdy więcej nie zwątpi w moją kobiecą intuicję i już zawsze będzie jej słuchał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz