wtorek, 21 sierpnia 2012

Wesołe przypadki niezdarnej Agatki


Od początku mojej pracy nie robię niczego innego niż układanie akcesoriów łazienkowych. Znam już na pamięć wszystkie serie i ich nazwy, kolory oraz rozmieszczenie na metalowej półce. Obudzona w środku nocy mogłabym recytować bez mrugnięcia okiem. Ale dzisiaj nastąpił przełom.
Wracałam właśnie z magazynu z kolejnym kompletem dozowników (dystrybutorów bądź - wd. mojej koleżanki z pracy - dyfuzorów), kiedy okazało się, że mogę wreszcie zmienić moją alejkę i iść poukładać kleje do tapet. Niesamowicie się ucieszyłam, że wreszcie zacznę robić coś innego i z ochotą przystąpiłam do pracy.
Moje szczęście nie trwało długo.

Dwadzieścia minut do przerwy zaczęło mi się kręcić w głowie. Pomyślałam, że jestem po prostu głodna i nic sobie z tego nie robiąc wykładałam kleje dalej. Zaczęło mnie trochę mroczyć. Przysiadłam na chwilę i pomyślałam, że muszę jeść większe śniadania, bo najwyraźniej dwie kanapki to za mało jak na cztery godziny pracy fizycznej.

Zrobiło mi się trochę lepiej, gdy wyszłam na półgodzinną przerwę na dwór. Usiadłam później zadowolona w szatni, a koleżanki zaczęły się ze mnie śmiać.
- Ale się cieszysz po tych klejach, nawąchałaś się i teraz szczęśliwa.

Po przerwie układałam kleje przez kolejną godzinę. Zaczęły piec mnie oczy i nos. Drugie śniadanie podchodziło do gardła. Wypiłam kilka kubków wody, ale to nie pomogło. W pewnym momencie zauważyłam, że z wykładanych przeze mnie kartonowych pudełek sypie się pył, który osiada na moich rękawiczkach, którymi mimowolnie trę piekące mnie części ciała.

Jak łatwo się domyślić objawów wcale nie spowodował głód.
Kolejne dwie godziny prawie spałam na kolejno wykładanych dywanikach łazienkowych, nie mogłam się na niczym skoncentrować, byłam otępiała, potykałam się o wszystko i szumiało mi w uszach,. Koleżanki się ze mnie śmiały, że się naćpałam klejem. Cóż, po przeczytaniu objawów zatrucia tymże produktem w Internecie nie mam wątpliwości, iż faktycznie to nastąpiło.

"Senność, ból i zawroty głowy, zaburzenia koordynacji ruchowej, mdłości,
nadwrażliwość na światło."


Takie życie, człowiek się stara, chce dobrze pracować i nie może, bo jakiś klej stoi na drodze do trzeźwości.
Morał z tego taki, by zawsze uważać, z jakimi chemikaliami się obcuje i pamiętać o przepisach BHP, by móc z dumą przyczyniać się do rozwoju gospodarczego Ojczyzny. Amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz